Pierwotne stosunki gospodarcze w Rzymie

Początki późniejszego wielkiego imperium były skromne a jego wzrost nie był raptowny. W drugiej połowie V w. przed Chrystusem Rzym był republiką arystokratyczną, z ludnością nie przewyższającą cyfry 150,000 mieszkańców. Gros tej ludności i istotną siłę państwa stanowili posiadacze ziemi, uprawiający zboże, trochę wina i oliwek, mających poza tym bardzo skromne potrzeby. Znaczną ich część zaspokajało gospodarstwo domowe; w granicach gospodarstwa, podlegającego surowej władzy „patri familias”, wytwarzano wełnę na odzież i odzież z niej, obuwie. Do miasta udawano się na targi, gdzie nabywano broń i inne nieliczne przedmioty.

Legenda przypisuje Numie ustanowienie kolegiów rzemieślniczych. Oczywiście rzemiosło, jako odrębny zawód zorganizowany, oddziela się stopniowo od gospodarstwa domowego, chociaż związki rzemieślnicze już w ostatnich czasach republiki uchodziły za odwieczną instytucję. Między najstarszymi związkami wymienia Plutarch muzykantów, grających na uroczystościach, złotników, cieśli, farbiarzy, szewców, garbarzy, garncarzy, kowali w miedzi; jest rzeczą znamienną, że w tych wyliczeniach brak jest piekarzy i tkaczy, co świadczy o zaspokajaniu tych potrzeb przez pierwotne gospodarstwo domowe. Stopniowo wzrosła ilość rzemieślników, mnożą się i ich kolegia, które jednak tym się różnią od późniejszych cechów, że w mniejszym stopniu mają charakter gospodarczy, a więcej religijny, towarzyski i polityczny. Udział tych związków w agitacji i zamieszkach politycznych ściąga na nie później represje władzy państwowej.

Podstawą potęgi Rzymu nie stał się przemysł i handel, jakkolwiek Rzym miał dogodne położenie i stał się centrum wymiany dla coraz szerszego okręgu. Ale oczywiście handel pierwotnie był w rękach obcych, również obcy, zwłaszcza Etruskowie, byli nauczycielami Rzymu w zakresie przemysłowym. W handlu rzymskim w początkach wielką rolę odgrywali Fenicjanie, potem Grecy, zwłaszcza z kolonii italskich, dochodzą do coraz większego znaczenia.